Nie lubie pewnych sytuacji i to nawet bardzo. Ciezko to wytłumaczyć ale bolą takie sytuacje gdy po sprawie lub w trakcie dowiadujesz sie o jakimś spotkniu znajomych a oni nawet nie spytali czy miałbyś czas i ochotę tylko to wszystko olali a gdy juz masz dość i napiszesz sms w stylu że po co chcą wiedzieć co u mnie przeciez i tak to nikogo nie obchodzi to bezczelnie na drugi dzień pytają co ci wczoraj było??? a ty jak głupi siedziałeś i myślałes że znów powtarza sie to samo i mają cię gdzieś i nawet nie pomyślą jak to boli i jak oni napiszą taki sms to jest ok a ci już musiało coś być:( nie no nie wytrzymam zaraz co za pojeb*** życe, nigdy nie zrozumiem ludzi:( nigdy nie może byc normalnie ( nie mówię że super dobrze) poprostu normalnie, niby mnie lubią ale takie akcje i podobne mnie dobijają:((( ogólnie nie nawidze jak ktoś robi cokolwiek za moimi plecami :( nawet jakbym nie mogla pójść a wiedziala o tym to było by zupełnie inaczej:( chyba po dzisiejszym sms :
co ci wczoraj było? i odpisaniu normalnie na niego nic juz nie napisze przez jakis czas bo nie mam sił na to na jakieś bezsensowne kłótnie, wymianę zdań, tłumaczenie się choć nic nie zrobiłam :((( kończę tą żałosną notkę;/
