czwartek, 25 lutego 2010
Bez tematu...
A dzisiaj mi tak strasznie smutno :((( i nie tylko dzisiaj ale dziś najbardziej. Jest kilka powodów a właściwie to ich nie ma, sama już nie wiem.. dobra zmykam bo miało mnie tu już dawno nie być.. :((
To co jest teraz
I znów beznadziejnie i chyba już tak zawsze będzie, bo to wszystko nie ma sensu. Czasami mam dość wszystkiego, mam chęć gdzieś wyjechać odpocząć od tego wszystkiego i nie myśleć już o niczym :(( nawet nie chce mi się tego pisać ani myśleć co tu dalej napisać... najchętniej wzięła bym 2 tygodnie wolnego i wyjechała sobie gdzieś daleko z tąd.. żeby poprostu odpocząć nie myśleć o niczym, niczym się nie przejmować, nie martwić o nic... ale gdyby to było takie proste jak się wydaje... czasami lepiej że prawie nikt nie czyta tego bloga bo mogę tu napisać co tylko zechce i nawet o 2 w nocy tak jak teraz i to o czym akurat teraz myślę i to co czuję... czasami może żałuję swoich wyborów w życiu, ale co ma być to będzie ja nie mam na to wpływu.. czy będzie dobrze czy źle znów jakoś to będzie.. dobra kończę to pisanie bo już nie wiem co tu napisać.. chociaż czasami może i tak pisze za dużo??... to miał być blog o wierszach ale cóż wyszło inaczej..
czwartek, 11 lutego 2010
..
Tak cicho jak wiatr schodzi z chmur, nie pyta o nic, nie osądza, nie pyta o jutro
Twój anioł stróż
środa, 3 lutego 2010
nic zupełnie nic
Mam już totalnie wszystkiego dość. Tej całej głupiej sytuacji i tego głupiego życia czasem zastanawiam się po co się w ogóle urodziłam przecież i tak nikt mnie nie chciał, nie mówią mi tego wprost ale okazują na każdym kroku . Zawsze jestem ta ostatnia, zawsze tylko ja coś źle robie, tylko ja pyskuje(jeśli w ogóle tak to można nazwać), zawsze tylko ja nie mam szacunku do innych i mam wiecznie fochy i mi wszystko nie pasuje! Tak mi wszystko nie pasuje , zawsze się wściekam o wszystko, zawsze jestem ta najgorsza, zawsze dowiaduje się o czymś na samym końcu , a co ja ci nie mówiłam?? Myślałam że wiesz?? No fajnie dzięki teraz już wie m. Zawsze to ja coś wymyślam i żądam czegoś (np. wybierając droższy ale moim zdaniem lepszej jakości dywan i odradzając kupno taniej podróby która właśnie się zniszczyła to oczywiście wymyślam nie wiadomo co) . Super fajnie że w ogóle ktoś mnie słucha i w ogóle wie że tu mieszkam. W tej kwestii szkoda Się wypowiadać bo pewnie, wiadomo lepiej żeby mnie tu nie było, ale nie musicie mi okazywać tego prawie na każdym kroku. Sama to już wiem i to nie od dzisiaj. Żyję właściwie dla dwóch powodów pierwszy to mój siostrzeniec(chrześniak) i chyba tylko on wyraża prawdziwe uczucia i nie ma o nic żalu no i jeszcze jedna osoba na której mogę polegać w 100 procentach Paulina bo nie ważne co się dzieje zawsze jakoś sobie pomagamy i jako tako rozumiemy to już ponad 5,5 lat tej znajomości i oby jeszcze kolejne 5 lat wytrwała. Zawsze są jakieś drobiazgowe nieporozumienia ale szybko się wyjaśniają i jest ok. Tak w ogóle nie wiem co mnie kiedyś utrzymało przy życiu, może po prostu głupi fart losu?? Ale nic no cóż czas w końcu przywyknąć. Jest co jest i już się nie zmieni. Bye bye radze nie czytać tej nudnej i głupiej notki
Subskrybuj:
Posty (Atom)
