sobota, 23 lipca 2011
Czasem się zastanawiam czy los choć raz nie może dać czegoś za darmo. Żeby choć raz być zadowolonym ze wszystkiego. Mieć wszystko w miarę poukładane miłość, finanse, rodzinę. Nie mówie o tym żeby mieszkać w pałacu wystarczy mi malutki domek nad morzem, nie potrzebuje księcia wystarczy ktoś bliski na kim zawsze można polegać, nie żądam rodziny idealnej, czasem wystaczy choc mniej kłótni. I czasem wydaje mi sie ze to i tak zbyt wiele. Bo jeśli coś zaczyna się układać to zaraz się psuje... Chyba już nie napiszę nic wiecej bo notka robi sie jakaś żałosna i zbyt smutna a nie miała taka być. Choć raz chciałabym być naprawdę szczęśliwa.. i nie na miesiąc czy dwa ale chociaż na rok.. i nie martwić się już niczym tylko być po postu zadowolonym i nie na przymus lub bo tak wypada tylko z głębi serca.. dziś zebrało mi się na wspomnienia.. z około trzech czterech lat temu.. wtedy to było na prawde fajne.. szkoda że już minęły tamte czasy ale może uda się znów coś poukładać.. idę p.s. a wczoraj ktos mi przypomniał o kimś kogo już własciwie zapomniałam... ;/z resztą tej osoby i tak nie ma tu w Polsce..
Subskrybuj:
Posty (Atom)
